środa, 23 kwietnia 2014

Michelle Belanger „Wampiry same o sobie. Opowieści ze świata wampirów”


Tytuł: Wampiry same o sobie. Opowieści ze świata wampirów
Autor: Michelle Belanger
Wydawnictwo: Illuminatio









Mówiąc o wampirach, na myśl przychodzi nam najczęściej androgyniczna istota, przypominająca Lestata de Lioncourt, bohatera „Wywiadu z wampirem”, czy magnetycznego Edwarda Cullena z powieści „Zmierzch”. Wampiry od setek lat budzą przerażenie, ale i rozpalają wyobraźnię. Trwale zamieszkały już w literaturze czy świecie filmu, przybierając różne postacie i dysponując całą gamą cech charakterystycznych. Nie zawsze są tak przystojne, jak Brad Pitt czy Robert Pattinson, odtwórcy głównych ról ekranizacji bestsellerowych powieści o wampirach. Często przybierają postacie nietoperzy, często mają zdeformowane, gnijące ciała, które trzyma na tym świecie żądza krwi. Zabijają je promienie słoneczne i srebro, odstrasza woda święcona i czosnek. Skuteczny jest też ponoć osikowy kołek wbity prosto w serce i – dla pewności – odrąbanie głowy.
O tym, jak trwale wampiry zagościły w naszych myślach, może świadczyć chociażby ekscytacja na wieść o niezwykłym odkryciu dokonanym podczas budowy drogi w Gliwicach. Znaleziono tam szczątki kilkunastu osób, pochowanych w charakterystyczny dla posądzanych o wampiryzm osób – wszystkie miały odcięte głowy, które spoczywały pomiędzy nogami szkieletów, zaś kości niektórych były nadpalone. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z jednym z największych w Europie grobowców wampirów, czy może ludzi, którzy zostali pod wpływem psychozy tłumów brutalnie zamordowani? Czy wampiry naprawdę istnieją, a jeśli tak, to jak wyglądają, czym się zajmują i czy rzeczywiście mamy się ich obawiać?
Na niektóre z tych pytań możemy znaleźć odpowiedź w fascynującej książce Michelle Belanger, opublikowanej nakładem wydawnictwa Illuminatio, „Wampiry same o sobie. Opowieści ze świata wampirów”. Autorka, znana szczególnie osobom interesującym się wampirami, ma na swoim koncie wiele publikacji poświęconych współczesnej subkulturze wampirów. Stworzyła bestsellerowy „Kodeks wampira psychicznego”, jest również założycielką Domu Kheperu, jednej z największych i najbardziej znanych wspólnot wampirycznych.
Tym razem Belanger do współpracy nad książką udało się namówić ponad dwadzieścia osób zajmujących się wampiryzmem i odsłaniających przed nami kulisy tego fascynującego tematu. Fascynującego, ale dla wielu kontrowersyjnego, bądź wręcz uważanego za tabu. Autorka wprowadza nas w świat wampirów przybliżając nie tylko swoją historię i eksperymenty w dziedzinie wampiryzmu, ale również początki prawdziwego ruchu wampirów. Porusza również kwestie związane z wampirami i energią oraz systemem przekonań i wierzeń społeczności wampirów.
Dzięki książce mamy możliwość zobaczenia prawdziwej twarzy wampira, odartego z iluzorycznych wytworów wyobraźni pisarzy czy reżyserów, widzimy jego postać w szerszym kontekście, przez pryzmat jego doświadczeń czy dążeń. Sama Belanger usuwa się tym razem w cień, pozostawiając sobie zaledwie rolę przewodnika, konferansjera, zapowiadającego poszczególne punkty programu, a właściwie kolejne postacie, które zgodziły się zdradzić nam swoje sekrety. Jak sama autorka przyznaje: „chodziło (…) o stworzenie chóru wampirycznych głosów i danie im szansy na opowiedzenie własnej historii”.
Pośród tych głosów znalazły się zatem wampiry żywiące się energią innych ludzi, pijące krew, wampiry będące jednocześnie postępującymi etycznie wiedźmami, członkowie magicznych zakonów i postacie stojące na ich czele. Wstrząsają, budzą niesmak i grozę, potępienie, ale … czytając ich wypowiedzi nie można pozostać obojętnym. Kolejne części książki odpowiadają na pytanie „Czym są wampiry?”, poruszają tematykę związaną z przebudzeniem, zerowaniem, społecznością wampirów, zasadami postępowania i wampirycznymi tradycjami. Na ostatnią, siódmą część książki, składają się artykuły będące próbą spojrzenia na społeczność wampirów z szerszej perspektywy, z zewnątrz.
Znamienne jest to, że jeszcze kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście lat temu książka „Wampiry same o sobie. Opowieści ze świata wampirów” nie ujrzałaby światła dziennego, bądź też była rozprowadzana potajemnie, wyłącznie wśród wtajemniczonych w praktyki wampiryzmu. Z pewnością znalazłaby się na indeksie ksiąg zakazanych, a przedstawiciele Kościoła odsądzaliby czytelników od czci i wiary. Kto wie, może tak byłoby również dzisiaj? Nie zmienia to jednak faktu, że cokolwiek myślmy o ludziach-wampirach (to chyba oksymoron), temat jest niezwykle frapujący. I to nie tylko dla historyków czy kulturoznawców, ale dla przeciętnych obywateli, którzy dotąd mieli wypaczone spojrzenie na wampira i kojarzyli go z Robertem Pattinsonem.






środa, 5 marca 2014

Alexandra Chauran „Czy rzucono na ciebie klątwę? Rozpoznawanie i zdejmowanie złych uroków”

Tytuł: „Czy rzucono na ciebie klątwę? Rozpoznawanie i zdejmowanie złych uroków”
Autor: Alexandra Chauran
Wydawnictwo: Illuminatio









Twoje życie przypomina ostatnio kiepski film klasy B lub sen Szalonego Kapelusznika?  Codziennie wstajesz lewą nogą, przez drogę przechodzą czarne koty i nigdy nie masz guzika, aby uratować się przed kominiarzem przynoszącym pecha? Każdy dzień w pracy (zakładając, że jeszcze jej nie straciłeś) przypomina drogę przez mękę, współpracownicy donoszą na ciebie, a szef bezlitośnie wytyka twoje błędy? W drodze do domu ochlapał cię samochód, co nie miałoby miejsca, gdyby nie uciekł ci autobus? W domu wszystkie sprzęty postanowiły zastrajkować w tym samym momencie, pokłóciłaś się z mężem, przestałaś rozumieć swoje dzieci, a teściowa zapowiedziała się z wizytą? Coraz częściej nie udaje ci się przespać nocy, a do kłopotów ze snem dołączyły uporczywe bóle głowy, wysypka skórna i biegunka? Wracając z zakupów rabuś pozbawił cię torebki z ważnymi dokumentami i portfelem, a na dodatek goniąc go, złamałaś nogę?
Jak daleko los może posunąć się w doświadczaniu twojej osoby? A może to nie los postanowił wystawić cię na próbę, ale po prostu ktoś rzucił na ciebie klątwę? Co prawda sprawdzenie, czy przeciwnik celowo posłużył się czarną magią, nie jest łatwe, ale dzięki najnowszej publikacji wydawnictwo Illuminatio możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa określić przyczynę problemów. Książka „Czy rzucono na ciebie klątwę? Rozpoznawanie i zdejmowanie złych uroków” autorstwa Alexandry Chauran, to krótki kurs identyfikowania potencjalnych złych uroków oraz zbiór cennych rad, jak pozbyć się klątwy i zwalczyć złą energię. To również unikatowa na polskim rynku pozycja, która w sposób przystępny tłumaczy mechanizm rzucania uroków, a także wprowadza w świat magicznych praktyk, zdolnych odmienić zły los.
Książka składa się z sześciu rozdziałów, w które warto zagłębić się zachowując właściwą ich kolejność. Każdy następny bowiem rozszerza zdobyta wiedzę i wprowadza nowe zagadnienia, otwierające przed tobą nowe perspektywy i szanse, na poprawę złego losu, albo po prostu pozbycie się pecha. Autorka porusza również temat emocji, które niezmiennie towarzyszą analizie twojego położenia, na przykład przygnębienia czy złości rodzącej pragnienie zemsty.
Zanim jednak zdołasz ustalić, kto rzucił klątwę i kto stoi za wszystkimi niepowodzeniami (niestety, może się okazać, że to ty jesteś twórcą „klątwy”) dowiesz się, czym tak naprawdę jest magia, czym jest klątwa oraz jak działa czarna magia. Autorka szczegółowo omawia sposoby wykrywania klątw i podpowiada, jak możesz upewnić się, czy rzucono na ciebie klątwę. Prezentuje również niezbite dowody na to, że nie rzucono na ciebie klątwy, a trudna sytuacja w jakiejś się znalazłeś jest wypadkową innych czynników niż zły urok.
Chauran odwołuje się również do magicznego prawa przyciągania, z którego ludzie nieświadomie korzystają każdego dnia. Negatywne myśli dotyczące twojego życia, perspektyw czy osób w twoim otoczeniu stają się prawdami, w które wierzysz, popierając dowodami słuszność swoich przekonań. Tym sposobem umysł przejmuje kontrolę nad twoją życiową sytuacją i może się okazać, że sam jesteś autorem tej rzekomej klątwy, będącej w istocie tylko skutkiem negatywizmu.
Z racji tego, że zarówno nieszczęście, jak i klątwę można sprowadzić na siebie na wiele sposobów, istnieje też wiele dróg wyjścia z impasu. Autorka prezentuje kilka strategii pozbywania się pecha, przywołując zarówno rozwiązania praktyczne i fizyczne, psychologiczne i emocjonalne, jak i rozwiązania duchowe. Z książki dowiesz się również, jak samodzielnie zdjąć z siebie, przedmiotu czy miejsca prawdziwą klątwę, a także jak ochronić się przed nieszczęściem w przyszłości, stosując m.in. magię ochronną.
Książka „Czy rzucono na ciebie klątwę? Rozpoznawanie i zdejmowanie złych uroków” budzić może wiele kontrowersji czy wywoływać burzliwe dyskusje, jednak jestem przekonana, że niekiedy może być jedynym ratunkiem w sytuacji bez wyjścia. Prezentuje całe spektrum zachowań, które mogą wybawić jednostkę z poważnych  kłopotów, a co ważniejsze lektura publikacji i stosowania zawartych w niej technik, pomoże ustrzec się przed nieuczciwymi wróżkami, które parają się zdejmowaniem klątw za pokaźne kwoty. Przystępny język, którym posługuje się Alexandra Chauran sprzyja przyswajaniu wiedzy, choć w przypadku identyfikacji zagrożenia na lekturze nie może się zakończyć przygoda z czarną magią oraz magią ochronną. Konieczne jest bowiem działanie – począwszy od dokładnej analizy sytuacji, przez zdejmowanie klątw po ochronę przed nimi. Książka daje również siłę do walki z klątwą czy zwyczajnym pechem i pozwala mieć nadzieję, że zła passa wkrótce się skończy!

wtorek, 25 lutego 2014

Krystyna Kwiecinski „Ho`oponopono. Oczyszczająca modlitwa”


Tytuł: Ho`oponopono. Oczyszczająca modlitwa

Autor: Krystyna KwiecinskiWydawnictwo: Illuminatio












„Ho`oponopono” jest definiowane jako „mentalne oczyszczanie, wzajemne pojednanie i wybaczenie, naprawienie czegoś, właściwe postępowanie”. Jako prastara praktyka pojednania i wybaczania, Ho`oponopono fascynuje, budzi ciekawość, choć niewiele jest na rynku pozycji zdolnych tę ciekawość zaspokoić. 

Dlatego też tak cenną i wyjątkową jest książka „Ho`oponopono. Oczyszczająca modlitwa” autorstwa Krystyny Kwiecinski, która w prosty sposób tłumaczy zasady kroczenia tą duchową drogą. Opublikowana nakładem wydawnictwa Illuminatio pozycja może stanowić wstęp do naszych studiów nad metodą pochodzącą jeszcze z czasów Lemurii, bądź też stanowić przypomnienie, pogłębienie wiedzy – w zależności od stopnia zaawansowania naszych studiów nad medycyną uzdrawiania duchowego. Przede wszystkim jednak, to zaproszenie do zmiany swojego życia za pomocą oczyszczenia wszelkiego rodzaju wewnętrznych zakłóceń energetycznych, to szansa na lepszą jakość naszej egzystencji, wypełnionej bezwarunkową miłością. 

Autorka, trener oczyszczania duchowego metodą Ho`oponopono przybliża nam zagadnienia związane z tą metodą, już od wielu wieków stosowaną na wyspach hawajskich w celu oczyszczania sytuacji sprzyjających kłótniom rodzinnym. To prosty sposób służący do eliminacji zakłóceń podczas przygotowań do modlitwy Huny, część indywidualnego rytuału, a nawet procesu prowadzącego do spełnienia życzeń. To droga do osiągnięcia harmonii, łączenia się z boskim praźródłem, oczyszczenia i uzdrawiania. 

Kwiecinski omawia w książce dwanaście duchowych zasad istniejących w ramach Duchowego porządku wszechświata, wspomina o negatywnych programach mających ogromny wpływ na nasz sposób myślenia czy siłę wiary i odwołuje się do prastarej mądrości wysp polinezyjskich, czyli Huny. Podkreśla, że najważniejszym punktem Huny jest człowiek i wyjaśnia zasady Huny, zapisane w pamięci komórkowej ciała fizycznego. 

Autorka charakteryzuje również trzy podstawowe składniki, pozwalające człowiekowi doświadczać, czyli: nadświadomość, świadomość i podświadomość wraz z kierującą substancją wyższego, średniego i niższego Ja; energia miłości, światła i życiowej energii; a także aura i materia. Podkreśla, że nadrzędnym celem każdego z nas jest harmonijna współpraca pomiędzy wyższym, średnim i niższym Ja. Wspomina również o sile myśli, szczególnie myślenia pozytywnego, które podnosi wibrację, a jednocześnie przyciąga z zewnątrz pozytywne energie, sytuacje i pozytywnych ludzi. 

Jako, że Ho`oponopono wywodzi się z filozofii Huny, nie mogło w książce zabraknąć również jej zasad oraz wskazania sytuacji, w których Huna pomaga. Znajdziemy tu również przegląd metod przemiany energetycznej, czyli przeprogramowania negatywnych programów myślowych oraz odbierających energię wzorców pierwotnych (np. metoda Dia, metoda liczenia, metoda tablicy) oraz najważniejsze składniki Ho`oponopono. Autorka podkreśla, że omawiana przez nią metoda jest oficjalnie uznawana przez amerykański system leczenia, zakłada bowiem istnienie harmonii wewnątrz nas, która pozytywnie oddziałuje również na nasze otoczenie. Dlatego podstawą tej metody jest dobra wola i chęć osiągnięcia jak najlepszych wyników oczyszczania. Aby jednak przybliżyć nam klasyczną ceremonie Ho`oponopono, Kwiecinski opisuje jej przebieg, zamieszczając również w książce najpopularniejszą modlitwę otwierającą rytuał oczyszczania, a także przykładową modlitwę na zakończenie ceremonii. 

Z racji tego, iż Ho`oponopono może być stosowana niezależnie od płci czy wieku, rodzaju zakłóceń, zarówno do terapii grupowej, jak i indywidualnej, autorka podjęła się próby przedstawienia działania tej metody w praktyce. Naszym punktem wyjściowym będzie zatem przyjrzenie się problemowi, zakończeniem zaś prawidłowe oczyszczenie sprawiające, że ten problem nie będzie nas już poruszał, będziemy neutralni wobec zaistniałej sytuacji. Interesującym rozdziałem jest ten poświęcony korzystaniu z mocy Huny w celu poprawy sytuacji finansowej – jestem przekonana, że przytoczona przez autorkę metoda będzie zwieńczona sukcesem, bowiem opiera się ona na tym, co już intuicyjnie wiemy – na oddziaływaniu na swoją podświadomość między innymi poprzez dokładne określenie celu, a w tym wypadku tego, na co chcemy otrzymać pieniądze i w jakiej kwocie. 

„Ho`oponopono. Oczyszczająca modlitwa” jest owocem drogi, którą od wielu lat kroczy Krystyna Kwiecinski. Jest również odpowiedzią na prośby czytelników oraz kursantów i sugestie, aby powstały materiały na temat Huny i Ho`oponopono w języku polskim. To również drogowskaz, który pomaga nam iść przez życie z pełną świadomością tego, co się dzieje dookoła, z przeświadczeniem sensu własnego istnienia i własnej indywidualności. Kwiecinski proponuje nam nie tylko fascynujący tekst dotyczący metody znanej już od wieków, ale również praktyczne jej zastosowanie, nie wymagające od nas niczego, oprócz odrobiny dobrej woli i czasu, który chcemy przeznaczyć na pracę nad sobą.




piątek, 31 stycznia 2014

Wielkie rabaty w Księgarnia TaniaKsiazka.pl!

Od dziś prawdziwa gratka dla wielbicieli literatury wszelakiej i książkowych pożeraczy. 10% rabatu na zakupy w Księgarnia TaniaKsiazka.pl! Promocja trwa do poniedziałku (3 lutego) włącznie.
Informacja na temat kodu rabatowego: http://goo.gl/mD8HJj


Żródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=756270581052129&set=a.373975075948350.98487.180555665290293&type=1&stream_ref=10



piątek, 17 stycznia 2014

Konkurs: wygraj kalendarz na 2014 rok!

Wspaniałe chwile w 2014 roku, inspirujące spotkania i ważne daty zasługują na wspaniałą oprawę - najlepiej zaznaczać je w wyjątkowym kalendarzu. Księgarnia TaniaKsiazka.pl przygotowała dla Was taki cudowny prezent:

Źródło: http://blog.taniaksiazka.pl/konkurs-wygraj-kalendarz-na-rok-2014/




Co należy zrobić, aby otrzymać kalendarz? Aby wziąć udział w konkursie, należy w komentarzach do wpisu na stronie:
http://blog.taniaksiazka.pl/konkurs-wygraj-kalendarz-na-rok-2014/
napisać propozycję jednego działania, które mogłoby przyczynić się do rozwoju czytelnictwa w naszym kraju oraz polubić artykuł i udostępnić go na swoim profilu fb.

Najlepsze pomysły zostaną nagrodzone kalendarzem na rok 2014, zaprojektowanym przez księgarnię TaniaKsiazka.pl. Dodatkowo 2 pierwsze miejsca zostaną nagrodzone również książką - Dzieci Hannibala i Kobiety Zygmunta Augusta. :



wtorek, 19 listopada 2013

dr Meg Blackburn Losey „Uzdrawianie energetyczne. Skąd biorą się cuda?”

Tytuł: Uzdrawianie energetyczne. Skąd biorą się cuda?
Autor: dr Meg Blackburn Losey
Wydawnictwo: Illuminatio








O istnieniu energii nie trzeba nikogo przekonywać. Zazwyczaj jednak postrzegamy energię w kategoriach teorii względności, czy – bardziej praktycznie  – kojarzymy ją z energią cieplną. A co jeśli powiem, że energia może także …leczyć? Sceptycy zapewne natychmiast zaprotestują twierdząc, że Einstein przewróciłby się w grobie, słysząc te herezje. Czy jednak na pewno?
Wszystkich tych, którzy chcą się przekonać, że energia to nie tylko światło i ciepło w naszych mieszkaniach, nie tylko środek do dokonywania masowych zniszczeń, ale także cudowna broń do walki z chorobami, broń, która może leczyć ciało i duszę, zachęcam do lektury książki „Uzdrawianie energetyczne. Skąd biorą się cuda?”. Opublikowana przez wydawnictwo Illuminatio książka autorstwa dr Meg Blackburn Losey, to niezwykły podręcznik uzdrawiania, który nie tylko pozwala zrozumieć swoje ciało i jego reakcje, ale także dostarcza nam remedium na nękające nas choroby.
Medium i mistrzyni uzdrawiania, doktor w dziedzinie metafizyki, dzięki dogłębnemu poznaniu natury energii, pokazuje, jak zastosować różne jej formy w codziennym życiu. Jest lekarzem intuicyjnym, a dziś nieco ze swojej wiedzy i praktyki przekazuje swoim czytelnikom.  Nie ukrywam, że dla osób nieobeznanych z tematyką, zrozumienie tekstu może sprawiać nieco problemu i wymaga maksymalnej koncentracji. Jestem jednak przekonana, że kiedy tylko czytelnicy poczują niezwykle energetyczną naturę autorki i przekonają się, jak spektakularne rezultaty może dawać jej praca, sięgać będą po książkę wielokrotnie, odtwarzając wówczas te fragmenty, które przełożą się na praktyczne zastosowanie uzdrawiania energetycznego w codziennym życiu.
Autorka, w jedenastu rozdziałach, zapoznaje nas z zasadami „uzdrawiania ciała, umysłu i ducha przez połączenie z boską świadomością”. Wszystkie wskazówki i zalecenia, które znajdziemy w książce, są oparte na badaniach i osobistych doświadczeniach dr Blackburn Losey, dlatego są tym bardziej cenne. Tak naprawdę przekonamy się, że uzdrawianie energetyczne nie jest wytworem naszych czasów, wszak alternatywne sposoby leczenia znane były już od dawien dawna. Od zarania dziejów istnieje też energia, jej subtelne pola i częstotliwości harmoniczne, o których przeczytamy w rozdziale pierwszym. Ten brak harmonii systemu, to nic innego jak brak równowagi co do konsekwencji której powinniśmy być świadomi. Tradycyjna, alopatyczna medycyna, neguje jednak istnienie metod alternatywnych, które są w stanie tę równowagę przywrócić. Autorka absolutnie nie zachęca do rezygnacji z pomocy medycznej, konsultacji lekarzy oraz środków farmakologicznych,  zwraca natomiast uwagę na fakt, że mogą one działać razem, wzajemnie się uzupełniając.
Rozdział drugi otwiera przed nami wrota do samoleczenia, bowiem autorka zajmuje się odpowiedzią na pytanie: „co znaczy być dobrym uzdrowicielem?”, tworząc listę niezbędnych umiejętności, ale zwracając przede wszystkim uwagę na to, jakim uzdrowiciel jest człowiekiem. „(…) Bycie dobrym uzdrowicielem zaczyna się od otwartego umysłu i serca oraz gotowości do wyjścia poza wszelkie utarte przekonania (…)” – czytamy, zastanawiając się jednocześnie, czy jesteśmy gotowi wcielać w życie własne przekonania i dawać przykład możliwości, których istnienia jesteśmy świadomi.   
W rozdziale trzecim autorka tłumaczy, że skutki urazów i chorób zależą od tego, jak je postrzegamy i doświadczamy, natomiast w kolejnym dowiadujemy się o energii elektromagnetycznej, która jest naszą siłą życiową (chi). Poznajemy również zasady działania mózgu i trzy stopnie stanu gamma. O tym, jak zbudowane jest dzieło stworzenia, przekonamy się w rozdziale piątym, zaś w kolejnym - rozłożymy na „części pierwsze” DNA przekonując się, że nasze cząsteczki pamiętają to, co zdarzyło się w przeszłości w dziele stworzenia, zaś pole energetyczne to, co pamięta dusza człowieka.
Kolejne dwa rozdziały przynoszą nam wiedzę na temat energii i jej działania, wymiany, a także leczenia energią i częstotliwościami harmonicznymi oraz … eterycznej anatomii. Niezwykle interesujący jest rozdział dziewiąty, o tyle niezwykły, że dotyczy on kwestii, „ o których nikt nie chce mówić”. Stanowi on kompilację doświadczeń autorki, między innymi związanych z usuwaniem strun czy oddzielaniem ducha od osoby żywej, od jej pola energetycznego. W rozdziale dziesiątym autorka opisuje natomiast poszczególne aspekty przykładowej sesji uzdrawiającej, dzięki czemu możemy nauczyć się koncentrować na tych wszystkich szczegółach, z jakich składa się leczenie. Rozdział ostatni stanowi omówienie symboli żywego światła, autorka przedstawia kilka sposobów na ich rozmieszczenie, a także zastosowanie.  Dzieli się z nami również opisem sesji przeprowadzonych na odległość, dzięki czemu mamy bezpośredni wgląd w wyniki prac nad konkretnymi problemami.
Jeśli książka „Uzdrawianie energetyczne. Skąd biorą się cuda?” stanowi pierwsze spotkanie z pracą z energią, to warto zdawać sobie sprawę z tego, że to dopiero początek podróży w głąb wiedzy, a także w głąb samego siebie. Cenne informacje, przykłady czy zdjęcia zawarte w książce czynią ją swego rodzaju podręcznikiem, wstępem do nauki uzdrawiania, a jednocześnie nieoceniona bazą wiedzy, do której możemy nieustannie wracać i odwoływać się. „Łatwo jest wątpić w ty, czego nie możemy zobaczyć, poczuć czy dotknąć, ale to nie powoduje, ze jest to mniej prawdziwe czy mniej skuteczne” – pisze autorka, zaś jej najnowsza książka stanowi dowód na poparcie tych słów. 

niedziela, 10 listopada 2013

Kirby Surprise "Efekt synchroniczności. Sztuka koincydencji i odblokowywania umysłu"

Tytuł: Efekt synchroniczności. Sztuka koincydencji i odblokowywania umysłu
Autor: Kirby Surprise
Wydawnictwo: Illuminatio









Ludzki umysł od dziesiątek lat fascynuje badaczy. Pomimo zaawansowanej techniki badawczej i nieskończonej ilości testów, mózg pozostaje wciąż wielką zagadką i nie przestaje zadziwiać. Wszystko przemawia też za stwierdzeniem, że jego możliwości ogranicza tylko nasza wyobraźnia, zaś przeciętna jednostka wykorzystuje zaledwie niewielki procent swoich zasobów nie uświadamiając sobie nawet, jakie możliwości w niej drzemią. Często też nie zdajemy sobie sprawy, w jaki sposób możemy wpływać na otaczającą nas rzeczywistość.
Określenie „synchroniczność” odnosi się do zdarzeń losowych, które w znaczący sposób wpływają na nasze życie, wzbogacając je. Wszystkie te „zbiegi okoliczności”, jak je nazywamy, wydają się świadczyć o istnieniu siły wyższej, planu napisanego specjalnie dla nas, który możemy co najwyższej skwapliwie realizować. Zjawiskiem tym zainteresowało się wielu badaczy, w tym Carl Jung, który badał znaczenie koincydencji w aspekcie wewnętrznego psychologicznego życia osób, które doświadczyły tego fenomenu. To właśnie o po raz pierwszy użył pojęcia „synchroniczność”, które trwale zakorzeniło się w nauce i które po dziś dzień stanowi przedmiot zainteresowań i wzmożonych badań na całym świecie.
Wydarzenia synchroniczne (w skrócie WS) stanowią również inspirujący problem dla autora książki „Efekt synchroniczności. Sztuka koincydencji i odblokowywania umysłu”, opublikowanej nakładem wydawnictwa Illuminatio. Kirby Surprise przekonuje nas w swojej pracy, że tkwią w nas moce, z których nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Stawiając pod znakiem zapytania nasze dotychczasowe rozumienie zależności przyczynowo-skutkowych, autor zabiera nas w podróż, która pozwoli nam przekonać się, że WS jest nieodłączną częścią naszego istnienia i dowiedzieć się, dlaczego boski plan nie ma z tym nic wspólnego.
Autor wysuwa teorię, że WS jest konsekwencją naturalnej umiejętności adaptacyjnej, czyli poszukiwania wszelkich schematów, mogących zapewnić nam przewagę. Co więcej, niekiedy stworzone schematy WS są przez nas przekazywane kolejnym pokoleniom. Tak właśnie powstają mity i przesądy – pierwotne znaczenie omenu jest tworzone przez bezpośrednich obserwatorów, którzy przekazują mit kolejnym ludziom. Ci zaś tworzą następne WS po wystąpieniu podobnego schematu wydarzeń, zgodnie ze swoimi oczekiwaniami wobec danej sytuacji, nawet jeśli warunki uległy już zmianie. Dobrym tego przykładem jest nietypowe zachowanie psa. Kiedy jakiś pies w wiosce prezentuje swoje możliwości głosowe, a w tym czasie ktoś w pobliżu umrze, wycie psa już zawsze będzie kojarzyło się z zapowiedzią nieszczęścia. Niekiedy WS powstają również wówczas, kiedy połączeniu ulegają dwa schematy – na przykład wierzenia, że modlitwa może przywołać deszcz. Ta metoda się zawsze sprawdza, kwestią jest jednak to, ile czasu się modlimy. Jeśli robimy to odpowiednio długo: dni, tygodnie i miesiące, deszcz kiedyś spadnie. Magia?
Surprise tłumaczy, że współcześnie niemal na każdym kroku mamy do czynienia z WS. Jak nauczyć się je rozpoznawać i wykorzystywać do swoich celów? Jak „otworzyć przed nimi umysł”? W czternastu rozdziałach dostaniemy odpowiedź na zadane pytanie, a raczej autor stworzy podwaliny do tego, byśmy sami wkroczyli na drogę poznania. Skupienie się na danym zjawisku i obserwowanie później, jak ono się dzieje, znane było dotąd jako efekt przyciągania. Dziś, autor definiuje efekt synchroniczności jako odzwierciedlenie w rzeczywistości tego, co wzbudza w nas emocje. Jednak – obalając trop Junga – efekt ten wywołuje nie podświadomość, a świadomy ludzki mózg.
W rozdziale pierwszym autor skupia się na pokazaniu nam tego niezwykłego daru, posługując się znanymi sobie przypadkami. Podkreśla również, że jesteśmy osobiście odpowiedzialni przynajmniej za część zdarzeń WS. Co więcej, przekonuje nas, iż jesteśmy w stanie w pewnym stopniu wpływać na rzeczywistość w taki sposób, aby potwierdzała nasze oczekiwania względem niej. Rozdział drugi sprawia, że czujemy się niczym uwiezieni w  MATRIKSIE i budzimy z iluzorycznego snu. Surprise przywołuje tu prace Junga i jego przekonanie, że niemożliwe jest celowe wywołanie zdarzeń synchronicznych. Ten szwajcarski psychiatra i psycholog wierzył, że niektóre osoby mogą być co najwyżej bardziej podatne na występowanie tych zjawisk, zmieniając swoją świadomość w ograniczonym zakresie. Czy jednak to zaprzeczanie istnienia zjawiska nie wynikało ze strachu, że ludzie sami są sprawcami WS?
Z każdym kolejnym rozdziałem coraz szerzej otwiera się przed nami świat WS i coraz dogłębniej poznajemy to zagadnienie. Rozdział trzeci zajmuje się m.in. WS i procesami osobistymi, a rozdział czwarty dotyczy kwestii niezwykle kontrowersyjnej – problemu diagnozowania urojeń w kontekście istnienia WS. Psychologowie i psychiatrzy zbyt często bowiem diagnozują WS jako objawy psychozy dowodząc, że stanowi ono dowód na zaburzenie procesów myślowych. Surprise wskazuje na konieczność odpowiedzi na pytanie: „czy doświadczanie WS stanowi upośledzenie zdolności oceny rzeczywistości?”, pisze również o utracie granic ego i ostrego upośledzenia zdolności weryfikowania realnego świata.
Rozdział piąty wprowadza pojęcie oświecenia, czyli zrozumienia, że rozdzielność pomiędzy nami a szerszą rzeczywistością jest iluzją, natomiast rozdział kolejny wprowadza znaczenie WS jako formy autokomunikacji, czyli komunikacji z samym sobą.
W rozdziale siódmym autor przedstawia naukowy model wszechświata, który stanowi podstawę do zrozumienia WS jako technologii, natomiast dwa kolejne rozdziały przybliżają nam tworzenie form myślowych, które przekazują myśli i emocje światu WS oraz zagadnienie komunikacji z różnymi częściami naszego ciała.
Z każdym następnym rozdziałem wzrasta stopień skomplikowania tekst, dlatego też książka wymaga od nas nie tylko otwartości umysłu, ale i pełnej koncentracji. W rozdziale dziesiątym bowiem przekraczamy pewne granice świadomości, ucząc się tworzyć w M- i N-przestrzeniach obiekty zdolne zmieniać WS w naszej rzeczywistości.
Niezwykle interesujący jest rozdział jedenasty, traktujący o urojeniach – zarówno tych pozytywnych, jak i tych negatywnych oraz kolejny, omawiający duchowe praktyki z modlitwą na czele. W rozdziale trzynastym możemy przeczytać o wydarzeniach synchronicznych o odniesieniach historycznych, które wywołują złudzenie, że tworzone WS zmieniają wydarzenia z przeszłości, a także o zwiastujących wydarzeniach synchronicznych, wywoływanych przez myśli i emocje z przyszłości. W czternastym, ostatnim rozdziale, autor pisze „WS to magia. Prawdziwa magia” i, po lekturze książki, nie sposób nie przyznać mu racji. I choć nie jest to „czary-mary” w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, to Surprise podkreśla, że wszechświat jest energią i tylko mu decydujemy w jaki sposób chcemy jej doświadczać.
Przyznam, że lektura książki „Efekt synchroniczności. Sztuka koincydencji i odblokowywania umysłu”, wywołała we mnie ambiwalentne uczucia. Z jednej strony owe „zbiegi okoliczności”, których doświadczamy i na poparcie których autor przytacza liczne przykłady, są faktem i wymagają wyjaśnienia. Z drugiej jednak strony autor sam przyznaje, że więcej w jego pracy jest przypuszczeń, fikcji i domysłów, niż rzetelnych dowodów. Nie można jednak zapomnieć, że wszystkie wielkie idee były kiedyś tylko zbiorem domysłów i gdyby w takiej fazie poznania pozostały, to wciąż  żywilibyśmy przekonanie, że Ziemia jest płaska. Warto zatem zapoznać się z teoriami autora choćby po to, by wdać się z nim w polemikę, bądź po prostu poszerzyć swoje horyzonty. W końcu każdy z nas ma zapewne w pamięć swoją ostatnią przygodę z efektem synchroniczności, niezależnie od tego, czy było to nieszczęście wywołane przez czarnego kota, czy 30 złotych wygrane na loterii w 30. urodziny i to dzięki kuponowi nabytemu przy ulicy Modrzejowskiej 30.