czwartek, 3 listopada 2011

Deborah Harkness "Księga Wszystkich Dusz Tom 2. Tajemnica"

A ma vie de coer entier”, to starofrancuski odpowiednik słów „całe moje serce na całe życie”. Taki napis wygrawerowany jest na pierścieniu, który pewien wampir wsunął na palec pewnej czarownicy, składając jej tym samym wyrazy małżeńskiej czci. Myślicie, że taki związek jest niemożliwy? Tak właśnie sądzi Kongregacja, stanowczo zakazując tego typu powiązań. Jednak zarówno Diana Bishop jak i Matthew Clairmont są ponad odwieczne prawa, a ich miłość, pasja i namiętność dają im siłę, by przeciwstawić się wszystko dookoła.
Historię czarownicy zakochanej w wampirze opisała porywająco Deborah Harkness, a „Księga Wszystkich Dusz. Tom 2. Tajemnica”, to niesamowita przygoda rozgrywająca się w kręgu czarodziejów i krwiopijców, w którym każdy pragnie zdobyć pewien przedmiot - zaklętą księgę ukrytą w oksfordzkiej Bibliotece Bodlejańskiej.
Odkąd Diana trafiła na ten rękopis już jej grożono, śledziły ją magiczne istoty w nadziei, że zamówi znów tekst, którego nikt nie rozumie, a laboratorium Matthew, profesora biochemii, neurologii, a przy okazji wampira, stało się celem ataku. Na dodatek ich związek naruszył kruchy układ, który od dawna istniał pomiędzy demonami, ludźmi, wampirami i czarodziejami. Jeśli piękna czarownica chce być z Matthew, powinna stać się jednym z nich, uwolnić i jego i siebie od zagrożenia. Czarodzieje mogą pragnąć, żeby pozostała w ich kręgu, ale nie mogliby nic zrobić, jeśli stałaby się wampirem. Wówczas nie musieliby bać się Kongregacji i nie wisiałyby nad nimi żadne zakazy. Jednak jak wyrzec się siebie, a tym samym pozbawić się możliwości rozwiązania tajemnicy manuskryptu Ashmole 782? Tym bardziej, że Diana jest jedyną osobą, która może rozszyfrować jgo treść, przez co nad zakochanymi wisi prawdziwe niebezpieczeństwo.
Porwaną przez Czarownicę kobietę Matthew będzie musiał ratować, sięgając po pomoc swojej rodziny, a w szczególności brata, bezwzględnego finansisty o niszczycielskich upodobaniach. Wampir nie zawaha się też wykorzystać do ochrony ukochanej tajnego bractwa, Rycerzy Łazarza. Istniejące już od wieków rycerskie zakony były nie tylko wojskową potęgą ale miały też za zadanie pilnować interesów krzyżowców, wznosiły kościoły czy szkoły. Z racji tego, że wampiry odznaczały się wysoko rozwiniętym instynktem posiadacza, doskonale nadawały się do roli strażników. I mimo, iż w 1312 roku zakony ulegały stopniowo likwidacji, to bractwo Rycerzy Łazarza przetrwało, a ich celem jest zapewnienie wampirom przeżycia w świecie zdominowanym przez istoty ludzkie.
Ale „Księga Wszystkich Dusz” to nie tylko bractwo, opowieść o demonach, wampirach, czarownicach, ale także fascynująca wyprawa w świat tajemnic, magii oraz miłości silniejszej niż śmierć. Deborah Harkness stworzyła nową jakość powieści w stylu paranormal romance wzbogacając ją porywającą akcją, plejadą znakomicie zbudowanych postaci, dojrzałymi dialogami i klimatem, który sprawia, że od książki wprost nie można się oderwać. Mimo objętości (prawie 450 stron) powieść czyta się zachłannie nie zważając na mijające godziny. I dopiero, kiedy bladym światem odkładamy książkę zaczynamy rozmyślać czy i kiedy powstanie kolejna część. Bo uczucie niedosytu zdecydowanie każe nam już z niecierpliwością na Tom 3 oczekiwać.


Deborah Harkness "Księga Wszystkich Dusz Tom 2. Tajemnica", AMBER, 2011
Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl

Krakowski finał „Najlepszej książki na jesień”!

W niedzielę, 6 listopada 2011 o godzinie 11:00 podczas XV Targów Książki w Krakowie odbędzie się ogłoszenie wyników kolejnej edycji konkursu i plebiscytu „Najlepsza książka na jesień”. W sali seminaryjnej numer 1 zbiorą się wówczas czytelnicy, wydawcy, ale i znakomici autorzy – Dmitrij Strelnikoff, Zbigniew Białas, Marta Magaczewska i Janusz Koryl. Planowane są również specjalne atrakcje multimedialne. Tymczasem grono jurorów oraz 20 tysięcy Internautów głosujących za pośrednictwem strony http://www.ksiazkanajesien.pl/ dokonało już wyboru finalistów konkursu.
Jako, że jesień powoli, choć nieubłaganie, ustępuje miejsca zimie, wraz z porywami mroźnego wiatru, spadającymi liśćmi i zachodzącym słońcem pora ogłosić rozgrzewające nominacje w konkursie i plebiscycie na „Najlepszą książkę na jesień”.
Jesień jest porą sprzyjająca lekturze książek, a zarówno wcześnie zapadający zmrok, jak i temperatura sprawiają, że chętnie wybieramy wieczory spędzane w domu. Te godziny w zaciszu domowego ogniska można spędzić w gronie przyjaciół i znajomych albo - w towarzystwie dobrej książki. Jak jednak, wśród wielu dostępnych na rynku, wybrać te pozycje, które staną się dla nas najwspanialszymi jesiennymi kompanami? O tym najlepiej przekonać się wchodząc na stronę konkursową http://www.ksiazkanajesien.pl/, gdzie można zapoznać się z nominowanymi książkami i zebrać o nich nieco więcej informacji.
Czym byłby konkurs bez patronów…
Patronat nad konkursem obejmują: księgarnia internetowa Gandalf.com.pl, portal DlaStudenta.pl, portal rynku wydawniczego Wydawca.com.pl, Polski Związek Bibliotek, serwis MiastoDzieci.pl, redakcja magazynu kryminalno-fantastycznego QFant, serwisy DuzeKa.pl, Granice.pl, Przykominku.com, Obliczakultury.pl, Salonkulturalny.pl, Bookznami.pl, Czytadełko.com.pl, Unreal-fantasy.pl, student.pl oraz portal kobiet dlaLejdis.pl, Radio PRYZMAT i Radio Niepokalanów.
Co kto lubi, czyli kategorie konkursowe
Zgodnie z tradycją, celem naszego konkursu jest wyłonienie i nagrodzenie najlepszych książek w następujących kategoriach: kryminał, sensacja, thriller (dla tych, którzy lubią skomplikowane łamigłówki i w ten sposób realizują pasję śledczych); powieści obyczajowe i romanse (dla wszystkich, którzy uważają, że życie pisze najlepsze historie); horrory, romanse paranormalne (dla tych, którzy lubią otaczać się duchami i strzygami oraz wierzą w… miłość międzygatunkową), książki dla dzieci (bo dzieci potrzebują alternatywnego świata bajek i uniwersalnych wartości), książki dla młodzieży (o nich i dla nich), książki dla rodziców (bo na książkę, która rozbawi, służy radą i pomocą, zawsze znajdzie się czas), science fiction, fantasy (dla tych, którzy lubią zacierać granicę pomiędzy tym, co realne, a tym, co nierealne), perły z lamusa - albumy, publikacje historyczne, biografie (powroty do przeszłości), proza polska (zawsze na czasie), proza obca (znanych i nieznanych dotąd autorów)…
Poznajmy zatem nominowane tytuły…
W kategorii romans paranormalny, 23% internautów wybrało kultową już opowieść o dwóch złączonych więzami krwi braterskiej wampirach „Pamiętniki wampirów. Księga 4: Północ”. L.J. Smith (Wydawnictwo AMBER). Prawdziwy sukces odniósł jednak tytuł „Nevermore – Kruk” Kelly Creagh (Wydawnictwo Jaguar), który zdobył aż 46% głosów internautów oraz nominację jury, a także książka „Kuszenie” Anne Rice (Wydawnictwo OTWARTE), która doceniło 31% głosujących i samo jury. Nominację jury zdobyła także książka „Ballada” Maggie Stiefvater (Wydawnictwo Illuminatio).
Kategoria proza polska może poszczycić się takimi nominowanymi tytułami, jak „Bahama yellow” Marty Magaczewskiej (Wydawnictwo JanKa) – 24% głosów; „PKN” Moniki Lipińskiej (Wydawnictwo Goneta.net) – 10% głosów oraz „Korzeniec” Zbigniewa Białasa (Wydawnictwo MG) – 65% głosów. Wybrane w głosowaniu internautów tytuły zdobyły także przychylność jury.
Wśród zgłoszonych książek w kategorii proza obca, aż 52% internautów zachwyciła „Siostrzyca” Johna Hardinga (Dom Wydawniczy Mała Kurka), natomiast 26% głosujących stawiało na „Ludzi honoru” Alexandry Lapierre  (Wydawnictwo WAM) – obie zostały docenione także przez jury. Nominację zdobyły również „Niewyznane grzechy siostry Juany” Kyry Galván (Dom Wydawniczy Mała Kurka), na które głosy oddało 22% internautów oraz „Wolność” Jonathana Franzena (Wydawnictwo Sonia Draga), która podbiła serca jury.
Powieści obyczajowe i romanse to literatura chętnie czytana, bo opowiadająca o bohaterach, z którymi możemy (bądź - chcemy) się identyfikować. Może dlatego w przypadku dwóch tytułów głosy internautów pokrywały się z oceną jury – „Cukiernia Pod Amorem. Hryciowie” Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk (Wydawnictwo Nasza Księgarnia) oraz „Top modelka. W sidłach kariery” Richarda Greena (Wydawnictwo Promic) to książki, które porywają wszystkich. Trumf wśród internautów świecił jednak Karol Arentowicz i jego „Bajki dla niektórych dorosłych. O nim i o niej” (Wydawnictwo IMG Partner), które zdobyły aż 48% głosów. Jury doceniło natomiast „Życie w cieniu serca” Barbary Niedźwiedzkiej (Wydawnictwo Goneta.net).
Perły z lamusa, to kolejna z wielu kategorii, w których prawdziwe perełki dla siebie może znaleźć wielu pasjonatów historii (i nie tylko). I tu częściowo wybór internautów pokrywał się z wyborami jury, jak to miało miejsce w przypadku „Grzeszników i świętych” Michaela Seeda i Noel Botham (Wydawnictwo Promic) oraz „Dziennika 1954. Wersja oryginalna” Leopolda Tyrmanda (Wydawnictwo MG). 38% internautów wybrało też książkę „Każdy kot ma dwa końce” Przemysława Wechterowicza (Wydawnictwo MG), 13% głosowało na pozycję „Ojciec Pio. Droga do świętości” Giovanni`ego Cavagnari (Instytut im. Ks. Piotra Skargi), zaś 12% oddało głos na „Portrety pań wytwornych” Stanisława Wasylewskiego (Wydawnictwo Inicjał). Jury nominowało natomiast książki: „Niezwykli klienci Temidy” Stanisława Milewskiego (Wydawnictwo Iskry) „Josemaría Escrivá. Przekroczyć marzenia” Pedro Casciaro (Święty Wojciech) oraz pracę zbiorową „Miejsca święte. 500 wędrówek po kulturach i religiach świata” (Wydawnictwo Debit).
Nadchodzący szybko mrok, plucha, zawieje i zamiecie sprzyjają budowaniu nastroju grozy. A to skłania do lektury książek z kategorii kryminał, sensacja, thriller. Tu mamy wspólny sen aż 52% internautów i jury, czyli nominowaną książkę „Sny” Janusza Koryla (Wydawnictwo Dreams). 21% internautów oddało swój głos na „Profesora” Johna Katzenbacha (Wydawnictwo AMBER), 16% na „Wołanie grobu” Simona Becketta (Wydawnictwo AMBER), zaś 12% na „Zagadkę” Jonathana Kellermana (Wydawnictwo AMBER). Jury opowiedziało się za tytułami: „Amatorka” Jana Mostowika (Wydawnictwo Bliskie) oraz „Zdrajca w naszym typie” Johna Le Carre (Wydawnictwo Sonia Draga)
Kropelkę optymizmu wleją w nas takie nominowane książki, jak „Fajnie być samcem” Dmitrija Strelnikoffa (Wydawnictwo Iskry) – 30% głosów internautów, „Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu” Harosława Jaszka (IMG Partner) – 59% głosów oraz  „Obraz 3D” Andrzeja Mleczki (Wydawnictwo Iskry) – 11% głosów. Powyższe tytuły zachwyciły również jury.
Książki w kategorii fantasy, science fiction mają swoich wiernych fanów. 32% z nich głosowało na pozycję „Księga wszystkich dusz. Tom 1: Czarownica” Deborah Harkness (Wydawnictwo AMBER), 30% przerażonych (czyli - zachwyconych) oddało swój głos na powieść „Między niebem a ziemią” Jamesa F. Twymana (Wydawnictwo Illuminatio), 21% na „Ognie Świętego Wita” Jarosława Klonowskiego (Wydawnictwo MG), 17% głosów na książkę „Pomiędzy” Tary Hudson (Wydawnictwo Jaguar). Jury w sprawie książek pełnych fantastycznych wydarzeń, wydało taki sam werdykt.
Młodzież, wbrew pozorom, czyta coraz więcej chętniej. A co mieści się w plecaku nastolatka? 39% z nich z pewnością skrywa „Drżenie” Maggie Stiefvater (Wydawnictwo Wilga), zaś w 34% znajdziemy książkę „10 minut rowerem” Idy Pierelotkin (Wydawnictwo Akapit Press). Obie te pozycje wybrało także jury, które ponadto zachwyciło się „Enklawą” Ann Aguirre (Wydawnictwo AMBER), natomiast 26% internautów oddało swój głos również na „Kod królów” Pierdomenico Baccalario, Alessandro Gatti (Wydawnictwo Zielona Sowa).
Kiedy nadchodzi pora snu, warto zaśpiewać kołysankę: „Dzieci książki lubią, książki lubią dzieci”, natomiast kiedy nadchodzi pora nominacji, warto oddać swój głos. Jak widać, zarówno jury, jak i 30% internautów wieczorem zasypia przy książce „W Karzełkowie jesień złota” Andrzej Sobczak (Wydawnictwo NOWELA), gwarantującej prawdziwie kolorowe sny oraz przy „Literozagadkach” Łukasza Dębskiego (Wydawnictwo Wilga), które zdobyły, oprócz uznania jury, 23% głosów. 47% oddających swój głos internautów wybrało „Baśnie mojego dzieciństwa” Marzeny Kwietniewskiej-Talarczyk, natomiast jury nominowało  „Zabawę z bajkami” Berty Garcii Sabatés (Wydawnictwo Święty Wojciech) oraz „Rico, Oskara i głębocienie” Andreasa Steinhöfela (Wydawnictwo WAM).
O tym, że nie tylko dzieci, ale i rodzice lubią czytać, przekonujemy się, zapoznając się z nominowanymi tytułami w kolejnej kategorii. Jury oraz 27% głosów internautów zdobyła praca zbiorowa „Sztuka bycia człowiekiem. Wychowanie a poszukiwanie wartości i sensów życia” (Wydawnictwo IMPULS), niemal równie wiele osiągnęła pozycja „Kobieta sukcesu” Julity Kosteckiej (Wydawnictwo Goneta.net) z 23% głosów internautów. 49% czytelników głosowało też na śpiewnik „Co babcia i dziadek śpiewali kiedy byli mali” Katarzyny Zachwatowicz-Jasieńskiej (Wydawnictwo IMPULS). Jury z kolei nominowało pozycję „Pięć języków przepraszania. Jak osiągnąć uzdrowienie wszystkich naszych relacji” Gary`ego Chapmana i Jennifer Thomas (Wydawnictwo Święty Wojciech).
Ostateczne wyniki konkursu poznamy już 6 listopada 2011 w czasie Targów Książki w Krakowie, a tymczasem warto zapoznać się ze stroną http://www.ksiazkanajesien.pl/ – tym bardziej, że wkrótce za jej pośrednictwem dowiemy się również, którzy spośród głosujących, zachęcających do głosowania lub nadsyłających swoje opinie o poszczególnych książkach Internautów, zostaną wyróżnieni nagrodami książkowymi.

poniedziałek, 31 października 2011

Jeaniene Frost "W pół drogi do grobu"

Któż z nas nie zna opowieści o Kainie i Ablu? Rozdział Czwarty Księgi Rodzaju opowiada o tych dwóch braciach owładniętych zazdrością i o zabójstwie Abla. Bóg wypędził Kaina, ale wcześniej naznaczył go, by odróżnić od innych ludzi. Biblia jednak nie mówi , że tym „znakiem” była jego przemiana w nieumarłego, a karą za przelanie krwi – uzależnienie od niej do końca swych dni. Skruszony Kain wyrzucał sobie później morderstwo, a by odkupić grzechy, zapoczątkował swój własny lud. Jednak dzieci, które „płodził” stawały się wampirami, a te z kolei tworzyły kolejne pokolenia wampirów.
Poczęcie Catherine Crawfield, bohaterki znakomitej książki Jeanienie Frost, nie było bynajmniej przyjemne. Jej matka została zgwałcona przez wampira, a pięć miesięcy później narodziła się ona – półmartwa, obdarzona wyjątkowymi umiejętnościami, odróżniającymi ją od przeciętnego człowieka. Jej historię możemy przeczytać w mrocznej powieści „W pół drogi do grobu”, która zdecydowanie wyróżnia się na tle innych, infantylnych książeczek o wampirach.
Catherine nie jest słodką i miłą nastolatką wzdychającą do nieumartego, ale twardą dziewczyną, owładniętą żądzą zemsty na gatunku, który zniszczył życie jej matki. Od momentu, kiedy poznała prawdę, ma tylko jeden cel – odnaleźć swojego ojca i wbić mu kołek w serce. A właściwie srebrny sztylet, bowiem wampiry niespecjalnie boją się kawałka drewna. Jako prawdziwa pogromczyni pracuje nocami, podrywając potwory w barach i bezlitośnie wysyłając je na tamten świat. Przynajmniej do czasu, kiedy jako koleją ofiarę wybiera Bonesa, łowcę nagród … również zajmującego się polowaniem na wampiry.
Tym razem ona sama ledwie uchodzi z życiem, a w zamian za ocalenie zostaje zmuszona do współpracy. Bones nieźle zarabia na likwidowaniu wampirów, ale i jemu przyświeca wyższy cel – chce odkryć, kto stoi za tajemniczymi zniknięciami kobiet. Już w latach 40. w Vermont w niejasnych okolicznościach zaginęło kilka osób i do dnia dzisiejszego nie znaleziono żadnych śladów. Podobny scenariusz miały zniknięcia młodych dziewcząt w Meksyku, a ostatnio w masowo giną kobiety w Ohio. Tu dodatkowo, atmosfera jest szczególna, bowiem jest to region, przez który przechodzi cienka linia oddzielająca to, co naturalne od paranormalnego.
Bones podejrzewa, że za tymi wydarzeniami stoi bezwzględny Hennessey – ktoś więcej, niż tylko zwykły łajdak wysysający z ludzi krew. To także mistrz dla wielu przerażonych wampirów, którzy gotowi są mu służyć ze strachu przed jego zemstą. Jedynie Catherine nie odczuwa przed nim strachu, a mając u boku Bonesa jest pewna, że wkrótce go dopadną. Dziewczyna nie przypuszcza jednak, jaką cenę przyjdzie jej zapłacić w imię tej walki, a w niebezpieczeństwie jest nie tylko ona, ale także jej bliscy. Macki Hennesseya sięgają bowiem poza świat potworów, a na jego skinienie są nawet władze…
Czy półumarłej i umarłemu uda się pokonać bezwzględnego potwora? Czy rodzące się między nimi uczucie przetrwa przeciwności losu? Tego dowiecie się miedzy innymi z książki „W pół drogi od grobu”, nie tyle mrocznej co dowcipnej i zapadającej w pamięć. Charyzmatyczni bohaterowie, cięte riposty, ciekawa fabuła i wspaniale poprowadzona akcja – to tylko niektóre z zalet książki, która przy okazji obali wiele mitów o wampirach.
Powieść Jeaniene Frost jest pierwszą z cyklu „Nocna Łowczyni”, a uwagę do niej przykuwa już sama okładka. To pozycja dla tych, którzy są już zmęczeni miłostkami nastolatków, dialogami z telenoweli rodem i dziecinnym podejściem do tematu oraz przerostem formy nad treścią. Tym razem Wydawnictwo MAG oddaje czytelnikom książkę, którą nie tylko czyta się z zapartym tchem (nie mogę uwierzyć, że to napisałam), ale i z niecierpliwością czeka się na więcej.


Jeaniene Frost "W pół drogi do grobu", MAG, 2011r.
Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl 

środa, 26 października 2011

Harrison Kim "Nadejście aniołów mroku"

Życie każdego z nas ma inny kolor, inną aurę. W przypadku większości ludzi barwa jest odzwierciedleniem ich wieku czy też stanu ducha i może zmieniać się w zależności od pory roku czy otoczenia. W przypadku żniwiarzy aura jest jednak odzwierciedleniem ich poglądów i tego, w co wierzą: przeznaczenia bądź wolnej woli. Żniwiarzy światła zwykle otacza barwa ciemnoczerwona, zaś żniwiarzy ciemności - fioletowy. A jaki kolor może mieć nastolatka, pozbawiona ciała, która na dodatek w dość kontrowersyjny sposób awansowała na… strażniczkę aniołów mroku?
Historię Madison Avery opisuje Kim Harrison, a kolejny tom opowieści o (nie)typowej uczennicy liceum nosi tytuł „Nadejście aniołów mroku”. Autorka jest specjalistka w swoim fachu, a jako królowa gatunku paranormal romance zrobi wszystko, by utrzymać swoją pozycję. Ta jednak, wraz z „Nadejściem aniołów mroku” uległa pewnemu zachwianiu. Po znakomitym początku i niezłej drugiej części historii, nagle stało się coś niezrozumiałego. Mam bowiem przed sobą trzeci tom, który choć stanowi kontynuację wątku z poprzednich części, to jednak jest tak boleśnie infantylny i nieudolnie skonstruowany, że … strach go czytać.
Madison, głównodowodząca niebiańskiego oddziału specjalnego, która zazwyczaj zamiast trzymać się wytycznych z górnych sfer niebiańskich, woli działać po swojemu, znów ma wizje. Stawką jest tym razem dusza Tammy, zbuntowanej nastolatki i strażniczka zrobi wszystko, by Tammy została w domu i dopilnowała bezpieczeństwa swojego brata. To zajęcie jest na tyle wyczerpujące, że po raz kolejny oddala się jej plan odnalezienia swojego ciała, oddania amuletu i powrotu od normalnego życia.
Madison, wraz ze swoimi paranormalnymi przyjaciółmi i chłopakiem Joshem znów złamie boskie reguły i zburzy porządek anielskiego świata, odbierając spokój serafinom, a przy okazji i czytelnikowi. Chcąc ocalić Tammy i zlokalizować swoją cielesną powlokę, zawieszoną pomiędzy teraźniejszością i przyszłością, ogłusza nas dialogami z telenoweli rodem i postawą niegodną strażniczki. To wszystko sprawia, że po lekturze „Nadejścia aniołów mroku” faktycznie chcemy by … nadszedł mrok spowijający tę powieść i nie wypuszczający jej ze swych objęć. Pozostaje mi faktycznie zapomnieć o istnieniu feralnego, trzeciego tomu, bowiem tylko wówczas będę mogła z ciekawością sięgnąć po kolejną książkę Kim Harrison. Jak widać, czasami ciężko być królową, a jej powieści określane mianem „eksplozji paranormalności w codzienności” muszą się bardzo pilnować, by nie nadano im miana „eksplozji bylejakości w codzienności”.

Harrison Kim "Nadejście aniołów mroku", AMBER, 2011r.
Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl

wtorek, 25 października 2011

Andrea Cremer "Blask nocy"

Miała być zaślubiona z Renierem Laroche’em. Mieli razem stworzyć nowy klan i kolejną grupę strażników, którzy strzegliby Jaskini Haldisa. Zrobiłaby wszystko dla swojego klanu, ale tym razem decyzja była dla wielu niezrozumiała. Uciekła przed ceremonią Zaślubin zostawiając za sobą Rena i ryzykując odtrącenie oraz oskarżenia o zdradę, byle tylko pomóc Shayowi uciec. Teraz, mimo iż jest coraz bardziej pewna swojej miłości, wciąż martwi się o tego, który pozostał w Vail.
Historia przywódczyni swego klanu, samicy alfa, czyli Calli, została wspaniale opowiedziana przez Andreę Cremer. Jej seria „Cień Nocy” stała się jedną z najgłośniejszych publikacji dla młodzieży w 2010 roku. Teraz na rynku pojawił się drugi tom książki, „Blask Nocy”, który rozpoczyna się niemal w tym samym momencie, w którym zakończyła się pierwsza część. Dla wszystkich, których wojny czarowników zdążyły już wciągnąć, a motyw opiekunów, poszukiwaczy i strażników zafascynował, czeka kolejna porcja magii i niesamowitych wydarzeń.
Calla i Shay spotykają się znów w siedzibie Poszukiwaczy - ludzi, których dziewczyna potrzebuje, by wydostać resztę klanu spod władzy Opiekunów. Potrzebuje jednak również Shay’a, jego dotyku, pocałunków i spojrzeń. Kochała go od pierwszej chwili, kiedy tylko go zobaczyła, a ich sekretne, kradzione chwile doprowadziły ją do miejsca, w którym się znalazła. Zawróciła z drogi przeznaczenia i tradycji, bo nie mogła pozwolić umrzeć swojej miłości. Opiekunowie zamierzali bowiem zmusić ją by zabiła Shaya podczas rytuału Zaślubin.
Był jednak jeszcze inny powód ucieczki z Vail – Calla porzuciła swój klan przekonana, że jest to jedyny sposób, by uratować jej ludzi. Teraz, kiedy poznała prawdę, ma szansę na realizację swojego planu wyzwolenia. Poszukiwacze odkrywają przed nią sekret Sojuszu, jednak by on zaistniał, musza najpierw zdobyć zaufanie młodych wilków, a ich intencją jest wszcząć falę buntu wśród Strażników.
Czy jednak Calla może zaufać Poszukiwaczom? Czy oni naprawdę planują przeprowadzenie ataku na Opiekunów i, czy dziewczyna jest gotowa walczyć z nimi ramię w ramię? Myśl o powrocie do Vail w takim samym stopniu przeraża ją co ekscytuje, ale będzie musiała podjąć decyzję. Biorąc pod uwagę doskonałe przygotowanie Poszukiwaczy i nastawienie do boju (każdą walkę traktują, jakby mogła być ich ostatnią) stanowią oni realną szansę na wyzwolenie ludu Calli.
Na rozterki związane ze strategią działania zmierzającą do uwolnienia się spod jarzma, nakładają się rozterki sercowe dziewczyny. Z jednej strony jest Shay, dla którego Calla poświęciła całe swoje dotychczasowe życie i przyszłość u boku Rena, z drugiej strony jest właśnie Ren. Nie dość, że go zdradziła, to jeszcze jej postępowanie sprawiło, że nie miał już szans na życie inne niż to, które było dyktowane przez Opiekunów. Czy zostawi go po raz drugi?
„Blask Nocy” Andrei Cremer to nowa jakoś romansu paranormalnego, gdzie naiwne dialogi czy pierwsze pocałunki zastępuje wartka akcja i mroczny świat ludzi, Strażników, Opiekunów i Poszukiwaczy, wykreowany przez autorkę. Powieść porywa, wciąga bez reszty i choć adresowana jest do nastolatek, to bardziej przypomina mocną fantastykę niż infantylną powiastkę. Bohaterowie także zostali mocno zarysowani na tle wydarzeń, a sama Calla może zostać prawdziwą samicą alfa, jeśli tylko pozbędzie się tych sentymentalnych mrzonek i braku decyzyjności w sferze uczuć. To wszystko sprawia, że „Blask Nocy” to pozycja, na którą warto zwrócić uwagę, a nawet dać się oślepić. Przynajmniej do czasu pojawiania się kolejnej książki w serii.

Andrea Cremer "Blask nocy", AMBER, 2011r.
Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl

 

poniedziałek, 24 października 2011

Adrian Lara "Popioły północy"

Trzydzieści lat temu Claire Roth była młodą, naiwną studentką, która nie miała pojęcia o istnieniu na Ziemi rasy, która żywi się krwią i żyje w mroku, a także niezwykłych stworzeń, które były ludźmi, choć pozbawionymi jednocześnie ludzkiego pierwiastka. Teraz jest wciąż piękną i młodą kobietą, Dawczynią Życia, nierozerwalnie związaną za pomocą krwi z Wilhelmem Rothem. Żyją jednak osobno - on mieszka w Mrocznej Przystani w mieście, ona zaś wraz z ochroniarzami, w wiejskiej rezydencji oddalonej od miasta o dwie godziny jazdy. Opiekun i pan pozwala jej żyć po swojemu, obracać się we własnych kręgach, przynajmniej dopóki nie zagraża to jego autonomii.
Wokół Claire nie ma miłości, a teraz pojawia się jeszcze nienawiść. Do rezydencji przybywa  Andreas Reichen, jej ukochany sprzed lat, teraz ziejący żądzą zemsty. Historia ich trudnego związku oraz walki o sprawiedliwość stała się kanwą książki Lary Adrian „Popioły północy”, kolejnej już z serii „Rasa Środka Nocy”. Romans paranormalny podszyty jest tu delikatnym erotyzmem i krwią, bo ta płynie strumieniami podczas uczt urządzanych przez wampiry.
Tym razem Andreas wyłoni się z ognia zniszczenia, pozostawi bowiem za sobą tylko zgliszcza. Posługuje się odwiecznym prawem odwetu i nie spocznie, dopóki nie zmiecie z powierzchni ziemi wszystkich pracowników Agencji Bezpieczeństwa. Teraz przy życiu został jedynie Roth, splamiony krwią rodziny Andreasa, którą bezlitośnie wymordował. Andreasa nic już nie powstrzyma przed zadaniem ostatecznego ciosu, nawet Claire, jedyna kobieta, która widziała w nim dobro.
Przed laty to Andreas zakończył ich związek bez pożegnania i bez wyjaśnień. Teraz ona wierzy, że rozlewu krwi można uniknąć, sprawy jednak zaszły zbyt daleko. Okazuje się, że ten, którego karmiła swoją krwią, jest bezwzględnym łotrem, który na dodatek snuje plany o rewolucji. Należy do grupy, która dąży do stopniowego wyprowadzenia Rasy z mrocznego, podziemnego świata i zapewnienia je pozycji władców ludzkości. Czy w obliczu takiego rozwoju sytuacji jest szansa na wspólną przyszłość Andreasa i Claire? Atmosfera zagęszcza się, szczególnie, że wampir po raz pierwszy spróbował jej krwi i nie będzie dla niego już innej, dopóki ta Dawczyni Życia będzie na świecie. Tego rodzaju połączenie może zerwać tylko śmierć…
Czytelniczki, które poznały już naturę specyficznych związków pomiędzy Dawczyniami Życia a mężczyznami, których karmią wiedzą, że niekiedy relacje te pełne są pasji i namiętności. W „Popiołach północy” obiektem pożądania jest inny wampir co nie znaczy, że jest ono słabsze. Słabszy jest jednak każdy kolejny tom serii, spada też napięcie, tempo akcji, a autorka zamiast się rozwijać najwyraźniej odcina kupony od swojego sukcesu. Szkoda, bo mogło być naprawdę strasznie …

Adrian Lara "Popioły północy", Wydawnictwo AMBER, 2011r.
Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl

czwartek, 20 października 2011

L. J. Smith "Pamiętniki wampirów Pamiętnik Stefano t.3 Pragnienie"

Klaus. Imię przeklęte. To jeden z pierwszych wampirów, szalony potwór i uosobienie zła. Służą mu inne stare wampiry, a jego istnienie związane jest z klątwą - dolą wiecznego nocnego włóczęgi. Jaki jednak związek ma ów demon z czeluści piekieł z Katherine - tą, za której sprawą dwaj bracia nie tylko stali się wampirami, ale i zaciekłymi wrogami?
„Pamiętnik Stefano. Tom 3. Pragnienie” to kolejny już tom serii powstałej na podstawie powieści L. J. Smith i serialu telewizyjnego Kevina Williamsa & Julie Plec. Książka jest historią miłosnego trójkąta, krwawych zbrodni i nienawiści, która przepełnia Damona. I choć do specjalnie ambitnych nie należy, nie porywa ani nie zadziwia, to jednak jestem pewna, że losy dwóch przystojnych braci Salvatore z pewnością przyciągną niczym magnes rzesze fanek.
Tym razem Stefano postanawia raz na zawsze odciąć się od brata. W Nowym Orleanie zachłysnął się mocą ale to Damon niszczył ludzi tak, jakby ich życie nie było nic warte. Zadał także ostateczny cios Callie. Zamieniając brata z wampira Stefano odebrał mu życie, a w zamian za to ten odebrał mu to co mógł – nową miłość. Nic dziwnego, że Stefano wyrusza do Nowego Jorku by w tłumie odciąć się od Damona i uniknąć tej ciemnej i krwawej drogi, jaką obrał. Kiedy na dodatek w parku ratuje życie pięknej Bridget, córce Winfielda T. Sutherlanda, właściciela  ogromnego majątku, może być dumny, że okazał coś, czego typowy wampir nie posiada - miłosierdzie. Tyle tylko, że wszystko okazuje się być misternie skonstruowanym przez Damona planem.
Damon zdążył się już bowiem rozpanoszyć w Nowym Jorku i rzucić czar na całą rodzinę Sutherlandów w tym jedną z trzech sióstr - Lydię. Jego plan zdobycia rodowego majątku jest tym bardziej perfidny, że Damon żąda od Stefano poślubienia najmłodszej z sióstr, tej, którą ocalił. W przeciwnym wypadku wampir nie będzie miał skrupułów, by zmieść szacowną rodzinę z powierzchni ziemi i urządzając krwawą jatkę pokazać Stefano swoją siłę.
Bracia nie spodziewają się jednak, że ich śladem podąża ktoś o Mocy większej niż można przypuszczać i niesłychanej żądzy zniszczenia. Ktoś, kto pragnie ich ukarać za śmierć Katherine. Czy rodzeństwo Salvatore jest gotowe przezwyciężyć wzajemną niechęć i zjednoczyć się w walce z wrogiem?
„Pamiętniki Stefano” to wyprawa w krwawy świat wampirów i ich zmagań ze sobą, choć brak mi tu analizy emocji targających braćmi. Jestem przekonana, że Damon pod maską twardziela, mordercy kryje lęk przed tym, kim stał się za sprawą brata, a z kolei Stefano, choć szlachetny i prawy, został tu zdegradowany do roli cienia, a mówiąc brutalnie - mięczaka. I choć zdecydowanie nie zostałam fanką tej serii to mam nadzieję, że w kolejnych tomach zobaczę Stefano - mężczyznę, a nie Stefano - lękliwego brata pełnego charyzmy Damona.

L. J. Smith "Pamiętniki wampirów Pamiętnik Stefano t.3 Pragnienie", AMBER

Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl