sobota, 28 stycznia 2012

Wszystkie książki Coelho dostępne za darmo!

Wszystkie książki Paulo Coelho dostępne za darmo w Internecie – podaje wortal literacki http://www.granice.pl/. Twarz pisarza wyświetlana jest zamiast logo serwisu ThePirateBay.org. Coelho protestuje w ten sposób przeciwko inspirowanym przez lobby producentów muzycznych, filmowych oraz wydawcom aktom prawnym, takim jak SOPA czy ACTA.
Serwis The Pirate Bay uruchomił dziś nowy, interesujący sposób promocji artystów - pisze na swoim blogu Paulo Coelho. To propozycja dla osób, mających ambicje, by zostać producentem filmowym, reżyserem, twórcą animacji. W ramach promocji administratorzy serwisu deklarują, że zastąpią logo na stronie głównej hiperłączem do utworów Internautów.

- Gdy tylko dowiedziałem się o tym, zdecydowałem się wziąć udział w akcji. Wiele spośród moich książek już tam jest i jak już pisałem, fizyczna sprzedaż moich książek rośnie odkąd moi czytelnicy umieszczają je w sieci P2P. Dlatego ściągajcie moje książki za darmo i jeśli Wam się spodobają, kupcie wersję drukowaną - w ten sposób pokażemy branży, że chciwość jej przedstawicieli prowadzi donikąd - zachęca pisarz, podpisując się jako "Pirat Coelho". Jego udział w akcji jest zarazem elementem protestu przeciwko restrykcyjnym regulacjom, które mają prowadzić do skutecznej walki z piractwem w sieci – a więc m.in. przeciwko umowie ACTA.

- Z pewnością udostępnianie próbki swojej twórczości w sieci to dobry sposób na promocję wśród czytelników – komentuje Sławomir Krempa, redaktor naczelny wortalu literackiego Granice.pl. – Tego rodzaju przedsięwzięcia mają miejsce dość często – bezpłatną książkę udostępniła czytelnikom na swojej stronie internetowej na przykład Stephenie Meyer, autorka bestsellerowej sagi „Zmierzch”. Zdarza się, że muzycy udostępniają całe swoje albumy w sieci – oczywiście, w dość niskiej jakości – by każdy mógł podjąć decyzję o zakupie płyty na podstawie własnej oceny I choć trzeba pamiętać, że tego rodzaju zabieg niesie z sobą pewne zagrożenia – część czytelników, świadomych tego, że Coelho popiera piractwo, może w ogóle nie zdecydować się na zakup jego powieści, to tak naprawdę pisarz na całej akcji wiele nie traci – jego książki i tak są dostępne w tak wielu miejscach w sieci, że wyeliminowanie wszystkich źródeł nielegalnych plików byłoby praktycznie niemożliwe.
Paulo Coelho jest jednym z najpopularniejszych pisarzy na świecie. Każda jego książka błyskawicznie staje się bestsellerem, a liczba jego fanów na Facebooku liczy już ponad 7 milionów. W Polsce ostatnio ukazała się jego powieść „Alef”

czwartek, 26 stycznia 2012

Podsumowanie książkowych hitów, czyli konkurs „Najlepsze książki roku” – edycja 2011

Czasami robię podsumowanie, z różnych okazji. Są w życiu takie momenty, które przypominają o tykaniu zegara i wtedy zastanawiasz się, co dalej, na przykład przy okazji urodzin czy sylwestra” pisze Janusz Leon Wiśniewski, a słowa te znakomicie oddają refleksyjny charakter podsumowań. Tym razem jednak nie do ubiegłorocznych dokonań czy przełomowych wydarzeń będziemy wracać, ale do książek, które w znaczący sposób wpłynęły na nasze życie.
Po  konkursach „Najlepsze książki na wiosnę”, „Najlepsze książki na lato”, "Najlepsze książki na jesień" oraz "Najlepsze książki na zimę" nadeszła pora na odpowiedź, które spośród nich okażą się „Najlepszymi książkami roku 2011”. Około 200 tytułów, zwycięzców kwartalnych edycji, stanęło do rywalizacji o ten zacny tytuł, a walka jest niezwykle ostra, bowiem wszystkie zgłoszone pozycje mają równe szanse, by zostać tymi „naj”!
Na stronie internetowej konkursu i plebiscytu – www.ksiazkiroku.pl – zapoznamy się ze wszystkimi tytułami stającymi w szranki i możemy oddać głos na te z nich, które w minionym roku rozśmieszyły nas do łez, pomogły przetrwać ciężkie chwile, czy też te, z którymi połączyła nas prawdziwa przyjaźń.
– Swoje typy wskazywać będzie zarówno profesjonalne jury, jak i Internauci, na których dodatkowo czekają atrakcyjne nagrody. Książkowe, oczywiście – dodaje Sławomir Krempa, redaktor naczelny wortalu literackiego Granice.pl – Nagrodą dla osoby, która najbardziej aktywnie zachęcać będzie przyjaciół do głosowania, jest wspaniały czytnik e-booków, ufundowany przez księgarnię eClicto.pl
Najlepsi patronują najlepszym
Żaden konkurs nie może oczywiście odbyć się bez patronów, szczególnie tak znakomitych. Partnerem przedsięwzięcia jest internetowa księgarnia eClicto.pl, która ufundowała e-czytnik dla tego spośród internautów, który najbardziej aktywnie zachęcał będzie znajomych do głosowania. Konkurs wpiera również Książnica Polska, za sprawą której nagrodzone książki promowane będą w sieci księgarskiej w całej Polsce, w księgarni Czytay.pl i na stronie Ksiaznica.pl Przedsięwzięciu patronują serwis DlaStudenta.pl, portal kobiet dlaLejdis.pl, portal rynku wydawniczego Wydawca.com.pl, Polski Związek Bibliotek, serwis MiastoDzieci.pl, redakcja magazynu kryminalno-fantastycznego QFant, serwisy DuzeKa.pl, FantasyBook, Granice.pl, Przykominku.com, Obliczakultury.pl, Salonkulturalny.pl, Bookznami.pl, Unreal-fantasy.pl, student.pl oraz Stowarzyszenie Sztukater i Radio PRYZMAT.
Kategorie konkursowe
Zgodnie z tradycją, celem konkursu „Najlepsze książki roku” jest nagrodzenie najlepszych książek w następujących kategoriach: najlepsza proza polska (dla sięgających gwiazd patriotów); proza obca (dla tych, którzy lubią odkrywać talenty poza granicami kraju); perły z lamusa – albumy, publikacje historyczne, biografie (i zagadki historyczne); powieści obyczajowe i romanse (bo miłość jest w życiu najważniejsza), romanse paranormalne (bo nawet wampiry mają prawo do miłości), fantasy (dla lubiących międzygalaktyczne transfery wiedzy, umiejętności i… potwory z innych planet). Żaden konkurs nie może odbyć się też bez odrobiny adrenaliny i zagadek godnych Sherlocka Holmesa, wybierzemy zatem najlepsze książki w kategorii kryminał, sensacja, thriller, a także książki dla rodziców, którzy przecież czytają nie tylko bajki na dobranoc swoim pociechom. Skoro już jesteśmy przy temacie dzieci, to one chętnie zapoznają się z pozycjami do nich adresowanymi (książki dla dzieci) i nawet, gdy będą nieco starsze, głód czytelniczy nie minie i zagłębią się w książki dla młodzieży.
Zażarta walka już się rozpoczęła, a ogłoszenie nominacji w plebiscycie „Najlepsze książki roku” nastąpi już 1 lutego 2012 r. Zapraszamy na stronę konkursową, www.ksiazkiroku.pl, gdzie można zapoznać się ze zgłoszonymi tytułami oraz oddać głos na swoich faworytów. To właśnie wśród osób głosujących zostaną rozdysponowane cenne nagrody książkowe oraz e-czytnik.

sobota, 21 stycznia 2012

Laini Taylor "Córka dymu i kości"

Pojawiła się nagle w sklepie Brimstone’a – Dealera Marzeń, a chimery wychowały ją, jak jedyną z ich gatunku. Bez rodziców, bez przeszłości, za to z ciałem pokrytym bliznami i tatuażami, osiągnęła mistrzostwo w unikaniu odpowiedzi na pytania. Z jednej strony ekscentryczna dziewczyna o jaskrawo niebieskich włosach i alabastrowej cerze, która „poruszała się jak poezja, a uśmiechała jak sfinks” i „spojrzenie miała zawsze żywe, przekrzywiała głowę jak ptak, zaciskała usta, a ciemne oczy tańczyły, zdradzając ukryte za nimi cuda i tajemnice. Z drugiej strony zwyczajna (no może niezupełnie) nastolatka, siedemnastoletnia uczennica czeskiej Akademii Sztuk Pięknych, prywatnego liceum, w którym uczy się rysunku. Mówiąca dwudziestoma sześcioma językami piękność ze słabością do starożytnych brązowych monet i niezwykłą odwagą oraz z bliznami po ranach postrzałowych. Kim jest Karou, a raczej.. czym jest?
Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Laini Taylor, finalistka jednej z najważniejszych amerykańskich nagród literackich: National Book Award 2009. Światową sławę zapewniła jej adresowana do wielbicieli magii, aniołów i odwiecznej walki z demonami „Córka dymu i kości”, uhonorowana mianem „New York Times” Notable Book of 2011, przyznawanym najwybitniejszym powieściom roku. Choć daleka jestem do uznania tego romansu paranormalnego dziełem wybitnym, to bez wątpienia wyróżnia się ono znacząco na tle innych ckliwych powiastek z domieszką wampiryzmu czy szczyptą demonów.
Tym razem poznajemy szalenie inteligentną i niezwykle utalentowaną Karou, która dzieli czas pomiędzy zapełnianie kolejnych bloków rysunkowych postaciami z koszmarów sennych rodem, a pracą dla niejakiego Brimstone’a pod którego czujnym okiem dorastała. Jego sekretny sklep wydaje się być miejscem dość odrażającym, szczególnie dla wrażliwej nastolatki, pełen jest bowiem… zębów. Karou jednak nie tylko nie dziwią oryginalne towary oferowane przez jej opiekuna klientom, ale jeszcze sama pomaga mu w ich zdobyciu podróżując pomiędzy różnymi zakątkami globu za pomocą drzwi. Życie bowiem tak naprawdę w niczym nie przypomina bajek i nie możemy liczyć na wiedźmy wynagradzające naszą troskę czy złotą rybką spełniającą życzenia. Na całym świecie jest tylko jedno miejsce, gdzie ludzie mogą spełniając swoje marzenia - sklep Dealera Marzeń w którym obowiązującą walutą są właśnie zęby. Karou również beztrosko korzysta z tych życzeń zmieniając kolor włosów czy też usprawniając sobie funkcjonowanie w świecie rzeczywistym, przynajmniej do momentu, kiedy pojawia się on - Akiva.
Doniesienia o pięknych istotach, z niepasującymi do nich cieniami, wypalających na drzwiach w różnych krajach świata ślad dłoni, a następnie znikających w kłębach porannego powietrza, wydają się być dziecinnymi opowieściami czy bredzeniem osób będących pod wpływem substancji halucynogennych. Dopiero spotkanie i walka z aniołem uświadamiają, dziewczynie, że to realne zjawiska, a co więcej, zamiary serafinów nie są pokojowe.
Akiva istnieje tylko z powodu wojny, która rozpoczęła się tysiąc lat temu od masakry aniołów w Astrae, stolicy anielskiego imperium. Chimery dokonały wówczas rzezi wśród podobnych jemu i teraz pora jest na wyrównanie rachunków. Co jednak, kiedy na drodze do realizacji misji stoi piękna dziewczyna z niebieskimi włosami, która według Akivy, jest „człowiekiem naznaczonym diabelskimi oczami”? Czy można zarazem kochać i nienawidzić? Czy miłość anioła i wychowanki potwora ma jakąś szansę?
Laini Taylor „Córką dymu i kości” stworzyła nową jakość książek z rodzaju paranormal romanse. Mamy tu wszystko, co składa się na dobrą powieść - doskonale zbudowanych bohaterów, dynamiczną akcję, błyskotliwe dialogi i wciągającą fabułę, a wszystko doprawione szczyptą magii (i zębów). Karou pokochają wszyscy zwolennicy walk światów oraz opowieści, w których czary i rzeczywistość przenikają się wzajemnie. Odbiór książki potęguje szczególnie osoba bohaterki, wyalienowanej i zagubionej dziewczyny bez przeszłości z którą wielu ludzi śmiało może się identyfikować. Wszak sami nierzadko zadajemy sobie pytanie „Kim jestem?” Karou zaś dodaje jeszcze „Czym jestem?”

Laini Taylor "Córka dymu i kości", Amber, 2012 r.
Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl

środa, 21 grudnia 2011

Jeanine Frost "Jedną nogą w grobie"

W 1788 r. na statek o nazwie „Aleksander” wsadzono czterech skazańców i wysłano ich do kolonii karnej w Nowej Południowej Walii. Niestety, jeden z nich uciekł wkrótce po przybyciu, rok później zaś powrócił, mordując wszystkich w kolonii, za wyjątkiem swoich przyjaciół. Jeden z tej grupy został wampirem z wyboru, dwóch pozostałych natomiast zmieniono siłą, a wśród nich był Crispin Russel, obecnie Bones - mężczyzna (czy w przypadku wampira to właściwe słowo?) w którym zakochała się cztery lata temu Kitten.
Ci, którzy zetknęli się już z Cat przy okazji lektury „W pół drogi do domu”, wiedzą doskonale, czego się można spodziewać po autorce, Jeaniene Frost. Natomiast osoby, które wkraczają dopiero w świat Nieumarłych, bądź jednostek ze skazą genetyczną, jak Kitten, doskonale się w nim odnajdą. Kolejna część powieści z cyklu „Nocna Łowczyni” wprowadza nas powtórnie w historię półwampirzycy i jej mistrza, z tym, że akcja przyśpiesza, a napięcie jest tu niemal namacalne. Nie jest to bowiem typowy romans paranormalny, do których przyzwyczaił nas rynek, nie ma tu wzdychających do księżyca licealistów, czy drapieżnych nowych uczniów, którzy okazują się: a) duchami, b) wampirami, c) innymi stworami nie z tej ziemi.
„Jedną nogą w grobie” to opowieść o Kat, obecnie Cristine Russell, bo takie imię przybrała ta pracownica tajnej jednostki Agencji Bezpieczeństwa Narodowego. Jest ona owocem gwałtu, którego sprawcą był „świeży” wampir, zatem w jej krwi płynie też krew krwiożercy. Nie przeszkadza jej to polować na wampiry, co wychodzi jej doskonale. To Bones, miłość jej życia, nauczył ją wszystkiego o wampirach: o ich talentach, słabościach, wierzeniach, i o tym, że ich społeczność przypomina hierarchiczną strukturę organizacji. Od kiedy Cat go opuściła, aranżując jego śmierć, treścią jej życia jest praca, ściganie i zabijanie nocnych istot i podróże po kraju w poszukiwaniu potencjalnych pracowników biura- najlepszych ludzi w wojsku, policji i FBI, a nawet w zakładach karnych i wcielanie ich w szeregi jednostki. Wciąż też szuka swojego ojca i mimo, że obecnie zadowala się zabijaniem takich jak on, to marzy, by zatopić w jego sercu kołek.
Cat stała się postrachem wampirów- Rudą Kostuchą, ale tak naprawdę tylko jeden wampir wie, kim jest naprawdę. To Bones, który zjawia się ponownie w jej życiu by z nią pracować i chronić ją przed łowcą głów. W Ohio, domu, który niegdyś należał do jej rodziny, popełniono bowiem kilka widowiskowych morderstw, a wystawione ciała stanowiły wiadomość skierowaną bezpośrednio do niej. O ile Cat była już dźgnięta noże, postrzelona, oparzona, ugryziona przez wampira, wiele razy pobita do nieprzytomności, a nawet wbito w nią kołek, to teraz może stracić życie.
 Czy Cat rzeczywiście grozi, aż tak wielkie niebezpieczeństwo? Czy uda się jej odnaleźć ojca, pomścić upokorzenie matki? I co najważniejsze, czy jej związek z Bonesem ma szansę się rozwinąć biorąc pod uwagę, że stoją po przeciwnych stronach barykady? A może znajdą wspólny cel, by połączyć się w działaniu? Jedno jest pewne- Frost zapewni nam ostrą jazdę bez trzymanki i to w zaskakująco dobrym stylu, a powieść czyta się niczym fascynujący kryminał. Tyle tylko, że tu od tradycyjnej broni skuteczniejsze są osikowe kołki. Tym samym „Jedną nogą w grobie” rzeczywiście ma szansę wpędzić nas do grobu, bowiem z napięciem oczekujemy na dalszy rozwój wydarzeń, a przy lawinowo toczącej się akcji, możemy tej niepewności długo nie wytrzymać. Ale, jak pokazuje przypadek Bonesa, nawet nieumarli mogą się świetnie bawić….

Jeanine Frost "Jedną nogą w grobie", Wydawnictwo MAG, 2011 r.
Recenzja została także umieszczona na stronie wortalu literackiego Granice.pl

piątek, 16 grudnia 2011

Leanna Renee Hieber „Walka Światła i Mroku o Percy Parker”

„Nazywam się Iris Parker. Zostałam odebrana grzechowi, aby dać życie tobie, otoczonej boska tajemnicą (…). Uciekłaś z więzienia przed pradawną zemstą, aby szukać swojej polówki duszy i odrodzić się w miłości”. Słowa te kieruje matka do Percy Parker, niesamowicie dziwnej i pięknej dziewczyny, znanej już wszystkim wielbicielom historii o duchach, zjawach, w oprawie wiktoriańskiej powieści grozy, spowitej mrokiem,  żądzą i nienawiścią , czyli „Dziwnej i pięknej opowieści o Percy Parker”.
Dalsze losy Percy o śnieżnobiałych włosach, darze słyszenia i postrzegania bytów astralnych i niezwykłym wprost talencie do języków, Leanna Renee Hieber zawarła w powieści „Walka Światła i Mroku o Percy Parker”, zdecydowanie lepszej niż pierwsza część historii, choć trudnej do zrozumienia bez poznania wcześniejszych sekretów Akademii Ateńskiej. To właśnie ta dziewiętnastolatka może otworzyć bramę pomiędzy światem żywych i umarłych, a przy okazji dowiedzieć się czegoś o sobie.
Przed wiekami Pięść Mroku roztrzaskała Feniksa, aby nie było można go spopielić. Mimo tego, wraz z muzami, które mu towarzyszyły, przetrwał w tych, którzy później zostali jego Strażą, aby za pośrednictwem śmiertelników walczyć ze złowrogą ciemnością. Szczątki Feniksa w mury Akademii Ateńskiej, tajemniczej szkoły ukrytej przed niepożądanym wzrokiem w środku lasu, przeniosła bogini Persefona, rozłączona z ukochanym i cierpiąca w Świecie Szeptów. Czekała na dzień, w którym znajdzie w sobie siłę, aby wybrać ziemskie życie, a kiedy nastała ku temu okazja, sama przyoblekła się w ciało. Stała się … Percy.
Teraz jednak będzie musiała znów opuścić ukochanego, Alexiego Rychmana i mimo, że zaledwie kilka dni wcześniej zalegalizowali swój związek, wrócić do świata duchów. Drzwi bowiem zaczęły już łączyć dwa światy, zbliża się wielka wojna, której stawką jest przetrwanie świata ludzi. Epicentrum rewolty duchów stać  się ma Akademia, a bój musi zostać ograniczony do wiśle określonego terytorium tak, aby można było go rozegrać na korzyść człowieka. Tylko Percy ma w sobie odpowiednią moc, która ujawnia się w miarę potrzeby, musi jednak  znaleźć klucz, aby fuzja światów się dokonała. Wkroczy również, niczym mityczna Persefona z jej wizji, do Krainy Szeptów i podziemnego królestwa Pana Ciemności zostawiając na powierzchni ziemi miłość swojego życia. 
O tym, czy misja Percy ma szansę powodzenia dowiemy się z lektury powieści, w której – odmiennie od większości książek z gatunku paranormal romance – liczy się nie tylko licealna miłość. Dalsze losy Percy Parker stanowią jakość samą w sobie, a zarówno dialogi, jak i sama historia pokazują dojrzałość autorki i umiejętność wyboru tego, co najlepsze w tekście, by stworzyć książkę „szytą na miarę”, której odbiorcami są wymagające rzesze zafascynowanych duchami czytelników. „Walka dopiero się rozpoczyna” – pisze Leanna Renee Hieber, a ja wierzę w to, że dla Pani Parker i jej twórczyni, bidzie ona zwycięska.

Leanna Renee Hieber „Walka Światła i Mroku o Percy Parker”, Amber, 2011r.
Recenzja znajduje się również na stronach wortalu literackiego Granice.pl

czwartek, 15 grudnia 2011

Maggie Stiefvater „Ballada. Taniec mrocznych elfów”

Leanan Sidhe to określenie kobiety elfa lub feja, charakteryzującej się niezwykłą urodą, którą wykorzystuje do uwodzenia obdarzonych muzycznym lub literackim talentem mężczyzn. W zamian za natchnienie, które Leanan Sidhe ofiarowuje artystom, czerpie od nich siły witalne, aż do chwili, kiedy wycieńczony kochanek umiera. Czy jednak są one w stanie kogoś pokochać, czy też ten niezwykły związek ma czysto pasożytniczy charakter?
Możemy się o tym przekonać dzięki Nuali, jednej z bohaterek książki Maggie Stiefvater „Ballada. Taniec mrocznych elfów”, będącej właśnie Leanan Sidhe dla Jamesa. Historia z gatunku paranormal fantasy stanowi kontynuację powieści „Lament. Intryga Królowej Elfów”, tym razem jednak na pierwszym planie mamy nie Dee, ale jej byłego przyjaciela.
Piszę byłego, bowiem od momentu poznania tajemniczego Luke’a, ta młoda harfistka nie może myśleć o niczym innym jak tylko o chłopaku, który przyszedł jej z pomocą w trakcie jednego z występów muzycznych. Oczywiście o niczym innym, za wyjątkiem fejów, elfów i innych mieszkańców Faerii- magicznej krainy. Mimo, że wszystkie te istoty nie powinny znajdować się w szkole gdzie niewidzialna żelazna konstrukcja budynków miała za zadanie  uczynić z niej strefę niedostępną dla nieziemskich istot, to są ich dziesiątki - od pięknych dworzan po niskie, paskudne gobliny. Na dodatek ktoś czyha na ich życie, mordując je po kolei w przemyślany sposób.
Nuali, elfiemu wampirowi energetycznemu nie grozi tajemniczy zabójca, ale… miłość. Istota na swą kolejną ofiarę wybrała Jamesa. „Będziesz największym dudziarzem wszechczasów”- obiecuje muzykowi, ale ten, wierząc we własny talent woli, by nie rodził się on za sprawą czarów, ale talentu. Wielbiąca muzykę Nuala jest zaintrygowana chłopcem, a obserwując go, wsłuchując się w dźwięki jakie wydobywa z instrumentu, zaczyna się zakochiwać. Świadomie rezygnuje z czerpania sił od Jamesa, a to oznacza dla niej powolną śmierć. Jak widać nawet pasożyt może mieć uczucia, a autorka sprytnie prowadząc akcję, sprawia, że targają nami skrajne emocje. Mamy bowiem Nualę owładniętą swoją samotnością, niezdolną do wydobycia z instrumentów jakiegokolwiek dźwięku i upajającego się grą Jamesa.  Jednak, ta  sama istota sprowadziła już śmierć, na wielu skuszonych perspektywą rozwoju talentu i niezwykłą urodą ziemskiego ciała istoty mężczyzn.
Również James będzie musiał wybrać bowiem zbliża się Halloween, kiedy zaczną płonąć ognie, stosy ofiarne. Mąż królowej Elfów, śmiertelnik, który ma zostać królem, czeka zaś na koronację i moment, kiedy będzie władał magią…
„Ballada. Taniec mrocznych elfów” to książka znacznie różniąca się od setek innych, poświęconych istotom z innego świata. Nie ma tu wilkołaków i wampirów wypijających krew, mamy za to Leanan Sidhe, wampira energetycznego, który pochłania myśli Jamesa. Wyjątkowy jest też brak typowej dla tego typu literatury naiwnej miłości nastolatków, która została tu zastąpiona związkiem trudnym, wyniszczającym, zmuszającym do kontrowersyjnych wyborów. Mimo, iż ta niezwykła baśń, przypominająca irlandzki mit nie porwała mnie i nie przekonała do siebie to warto spojrzeć na miłość oczyma nie tylko nastoletniego Jamesa, ale i eterycznej Nuali. Mam tylko nadzieję, że kolejne książki Maggie Stiefvater będą miały w sobie więcej mistycyzmu, a panujący w nich klimat magii, będzie bardziej namacalny.
Recenzja znajduje się także na stronie wortalu literackiego Granice.pl
Maggie Stiefvater „Ballada. Taniec mrocznych elfów”, Illuminatio, 2011r.

sobota, 10 grudnia 2011

Meg Cabot "Nieposkromieni"

Jasnowidztwo to nie tylko dar, ale i przekleństwo. Świadomość przyszłych zdarzeń i wizje, zarówno w snach i na jawie, niejedną osobę zdolne są doprowadzić do szaleństwa. Szczególnie wówczas, kiedy nie można nic zrobić, przepowiednia dotycząca nas samych bądź bliskich nam osób, może być prawdziwym ciosem prosto w serce. 
Czy tak czuła się Menna Harper, obdarzona talentem jasnowidztwa bohaterka książki Meg Cabot? „Nieposkromieni” to kolejny już romans wampiryczny w dorobku autorki, stanowiący kontynuację bestsellerowych „Nienasyconych”. Historia miłosnego trójkąta, która uwiodła już rzeszę czytelników, mnie niestety nie przekonała. Choć akcja nie wyhamowała tu ani na chwilę, spotykamy znanych nam już z pierwszej części bohaterów, to jednak w powieści stanowczo brakuje tej iskry, która do tej pory często gościła na stronach książek Cabot.
Pozornie skomplikowana historia jest w istocie banalna, a przywołane z pierwszego tomu wydarzenia pozwolą zorientować się w sytuacji także tym, którzy spotkanie z piękną panią jasnowidz rozpoczną dopiero od „Nieposkromionych”. Znów odwiedzamy Meenę, byłą scenarzystkę telewizyjną, obecnie pracownika Gwardii Palatyńskiej, militarnej jednostki Watykanu. Wybrakiem jej serca i tym, który jej to serce złamał, jest Lucien Antonescu … jeden z demonów ściganych przez Gwardię, władca wszystkich demonów na świecie, książę ciemności z klanu Draculi. „Jam jest bezbożny, władca wszystkich demonów po śmiertelnej stronie piekieł, zło w ludzkiej postaci”- mówi Lucien, dodając- „Jam jest mroczny książę, syn Vlada, znanego również pod imieniem Draculi.” Kiedyś przysięgali sobie z Henną miłość, teraz jest tym, którego ma wytropić.
Dziewczyna jednak w tym pięćsetletnim synem jednego z największych masowych morderców w historii, który zawarł pakt z szatanem, by zdobyć nieśmiertelność, wciąż poszukuje dobra. Jest przekonana, że tak jak istnieje Piekło tak i Niebo, zaś tylko za sprawą indywidualnych decyzji zmierzamy w jednym, bądź drugim kierunku. Gwardia ma jednak inne zdanie szczególnie, że powszechna wśród jej członków teoria głosi, że jeśli zabiją Luciena, to wśród demonicznych bytów, którymi władał, upadnie morale, a tym samym staną się o wiele słabsze i łatwiejsze do pogromienia, Zrobią zatem wszystko, by Lucien zamienił się w proch, nawet wykorzystując w tym celu Mennę. Jednak nikt, nawet zakochany w niej partner z Gwardii, nie przeszkodzi jej w walce o sprawiedliwość i szansę, by Lucien pokazał ludzką twarz.
„Nieposkromieni” to historia w której mniej jest krwi i morderstw, więcej zaś miłosnych rozważań i intryg, jakie planuje Gwardia. Opowieść stała się tym samym nieprzewidywalna, szczególnie zakończenie budzi zdumienie czytelnika, choć tak naprawdę nie ratuje książki. Bo „Nieposkromieni” do najlepszych powieści Meg Cabot niewątpliwie nie należą. Wszyscy fani (fanki?) romantycznych opowieści z nutką wampiryzmu w tle mogą tylko mieć nadzieję, że autorka nie spłodzi kolejnej części i wróci do formy jaką zaprezentowała choćby w opowiadaniu ze zbioru „Bale maturalne z piekła”.

Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl
Meg Cabot "Nieposkromieni", AMBER, 2011r.